Wśród ofiar jest dwóch narciarzy, którzy zginęli w
lawinie w Val Pusteria przy granicy z Austrią, bezdomna ukraińska
imigrantka,
która zmarła z wyziębienia w podrzymskiej Ostii, oraz mężczyzna,
znaleziony w samochodzie niedaleko miasta L'Aquila - ten ostatni zasnął w aucie, z
którego nie mógł wysiąść z powodu
śnieżycy i zatruł się tlenkiem węgla. We Frosinone w środkowych Włoszech
mężczyzna zginął w zawalonym pod naporem śniegu magazynie rolnym.
160 tysięcy ludzi nie ma prądu w
czterech regionach kraju: w Lacjum, Abruzji, Kampanii i Molise. Awarie naprawia 1000 techników. Krytyczna sytuacja panuje na drogach w rejonie Rzymu, zasypanych
przez zamarzający
śnieg. Oblodzone ulice i główne trasy dojazdowe oraz obwodnica
poblokowane są dodatkowo przez samochody porzucone przez kierowców.
REKLAMA
Władze stołecznego regionu poprosiły wojsko o
pomoc w odśnieżaniu dróg. Burmistrz włoskiej stolicy Gianni Alemanno
podjął decyzję o zamknięciu wszystkich szkół 6 lutego. Przyznał
jednocześnie, że Wieczne Miasto nie jest
przygotowane do tak intensywnego ataku zimy.
PAP, arb